Trafić do zamku jest stosunkowo prosto. Od trasy Katowice – Częstochowa należy skręcić w kierunku Będzina – są dobre drogowskazy a jadąc od strony Katowic dobrym punktem orientacyjnym jest ogromne Centrum Handlowe M1 po lewej stronie (gdy jedziemy od drugiej strony i mijamy wspomniane centrum to oznacza, że właśnie minęliśmy zjazd ale też nic się nie stało - wystarczy wjechać na parking i wyjechać z niego w stronę Będzina za drogowskazami). Mijamy wspomniany hipermarket, przejeżdżamy pod mostem i skręcamy w prawo i tą drogą dojeżdżamy do skrzyżowania. Na tym skrzyżowaniu skręcamy w lewo (drogą idą również tory tramwajowe). Teraz jedziemy już prosto do Będzina a zamek w pełnej krasie ukaże się przed nami. Przed zamkiem czeka nas jeszcze przejechanie przez dość skomplikowane rondo i wjedziemy w szeroką ulicę mając zamek po lewej stronie. Zaletą takiego wyboru ostatniego odcinka jest fakt, że niemal cała prawa strona drogi to bezpłatna zatoka parkingowa.
Gdy już przyjdzie nam wracać to można nawrócić na skrzyżowaniu kawałek dalej. Jadąc spowrotem pamiętajmy, że dopuszczalna prędkość w terenie zabudowanym wynosi 50 km/h a na nasz błąd czeka fotoradar. Przejeżdżając jeszcze raz przez wspomniane wcześniej skomplikowane skrzyżowanie (kto tak na prawdę ma na nim pierwszeństwo to nie mam pojęcia) możemy jeszcze raz podziwiać zamek w pełnej krasie.
Zamek niegdyś stanowił element murów miejskich także położony jest na stoku wzgórza. Bezpośrednio w jego sąsiedztwie znajdują się zabudowania centrum Będzina: kościół i kamienice. Na szczycie wzgórza znajduje się park i cmentarz. Wokół zamku można zobaczyć resztki dawnych murów miejskich.
Bryła zamku jest w dobrym stanie także podziwiający ma na czym oko zawiesić – jest co oglądać i nie trzeba się zastanawiać co ma być interesującego w tym miejscu. Sprawia przyjemne wrażenie solidnej budowli. Wewnątrz obecnie znajduje się muzeum oraz kawiarnia.
Przez bramę główną wchodzimy bez żadnych opłat. Swobodnie można poruszać się po wewnętrznej części murów zamkowych oraz wchodzić na dziedziniec (O ile na nim nie odbywa się właśnie jakaś uroczystość na przykład ślub, a nie figurujemy na liście gości. No chyba, że umiemy się wpraszać i lubimy takie imprezy). Bez opłaty za wstęp można też wejść do kawiarni.
Dalsza część zamku jest już płatna. Musimy kupić bilet aby zwiedzić muzeum oraz wejść na wieżę. Po zapłaceniu zawrotnej sumy w wysokości 1,50 zł i pokonaniu długich, mrocznych i kręconych schodów dostajemy się na górną platformę wieży. Schodów jest sporo – pewien młody człowiek, po zdobyciu szczytu, oświadczył z dumą, że jest ich 185. Bardzo możliwe, nie wiem - nie liczyłem, zaufajmy młodemu człowiekowi. Widok ze szczytu nie powala na kolana ale 1,50 zł chyba można za to dać. Przede wszystkim możemy podziwiać panoramę miasta i okolicy. Tutaj dwie niezbyt przyjemne rzeczy: Po pierwsze osoby o niższym wzroście będą miały problem podziwiać widoki gdyż w znacznym stopniu utrudniają to blanki wieży. Na szczęście jest tam niewielka platforma, na którą można wejść i nadrobić brakujące centymetry. Na wspomnianej platformie znajduje się luneta, przez którą, po wrzuceniu złotówki, można popatrzeć. No i tak doszliśmy do drugiego zgrzytu. Luneta chodzi bardzo ciężko, patrzy się przez nią niewygodnie a obraz jest nie najlepszy. Generalnie szkoda złotówki. Lepiej zaufać własnym oczom a najlepiej wziąć ze sobą lornetkę. Z wieży też – ale tylko wyższe osoby – mamy możliwość popatrzenia z góry na dziedziniec oraz obejrzenia zamku wraz z okolicą.
Zamek został zbudowany w XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego – wcześniej w tym miejscu istniała drewniana warownia. Został uszkodzony przez pożar w 1616 roku a następnie odbudowany. Został częściowo zniszczony przez wojska szwedzkie w 1655 roku a wiek później na dobre popadł w ruinę. Został odbudowany w 1834 roku a następnie odrestaurowany w latach 50 XX wieku.
Jeżeli miałbym oceniać atrakcyjność opisywanego miejsca to jest ona spora, zwłaszcza dla kogoś kto interesuje się dawnymi warowniami. Łatwy dojazd również stanowi argument za tym, aby Będzin znalazł się na trasie wędrówki. Ponadto miłośników wnętrz i muzeów z pewnością zainteresuje Pałac Mierosławskich znajdujący się bardzo blisko.