Najbliższy dojazd jest z Kudowy Zdroju w kierunku miejscowości Karłów. Po kilku kilometrach dojeżdżamy do drogi odbijającej w lewo w kierunku rezerwatu „Błędne Skały” - są oznaczenia. W tym miejscu pojawia się drobne utrudnienie – na drodze obowiązuje ruch wahadłowy a kierunek jazdy zmienia się co pół godziny. Dlatego warto uzbroić się w cierpliwość bo może się zdarzyć, że właśnie zaczynają wyjeżdżać samochodami z drugiej strony. Na szczęście jest gdzie pojechać. Przejazd jest płatny ale cena obejmuje również miejsce parkingowe przy rezerwacie.
Po krótki spacerze od parkingu dochodzimy do rezerwatu właściwego czyli Błędnych Skał (wstęp oczywiście płatny ale to już trzeba się przyzwyczaić). Od tego momentu czeka nas dłuższe wędrowanie przeciskanie się, zwiedzanie niezwykłego labiryntu skalnego. Jest to bowiem zgrupowanie wychodni skalnych usytuowanych tak blisko siebie, że tworzą wąskie uliczki, którymi, niekiedy z trudem, można przejść. Są też miejsca gdzie skały łączą się ponad głową tworząc kamienne sklepienia. Jest też kilka punktów widokowych, może nie o tak efektownym widoku jak ze Szczelińca, ale na pewno wartym uwagi.
Jeszcze trochę o samej wędrówce po rezerwacie. Jak już wspomniałem, skalne uliczki są bardzo ciasne i niejednokrotnie trzeba przeciskać się bokiem czy przybrać dziwną pozycję aby się zmieścić między skałami. Skalne tunele też uczą pokory – nie raz przyjdzie zwiedzającemu paść na kolana czy też przechodzić na czworakach. W tym miejscu pragnę przestrzec przed zabieraniem ze sobą zbyt wielkiego bagażu. Wypchany plecak może bardzo utrudnić lub wręcz uniemożliwić zwiedzanie.
Nie ma natomiast obaw o pobłądzenie w rezerwacie. Wprawdzie utrata orientacji w labiryncie jest wręcz gwarantowana lecz dobrze oznakowany szlak bezpiecznie przeprowadzi nas przez najciekawsze miejsca. Szlak jest jednokierunkowy i nie ma sensu próbować przechodzić go pod prąd. Bardzo szybko zostalibyśmy zablokowani przez ludzi idących z naprzeciwka a - jak już wcześniej wspominałem, przejścia są niemal za wąskie aby przejść a co dopiero się minąć.
Kolejny punkt na mapie wędrówki po Kotlinie Kłodzkiej, który zdecydowanie wart jest zobaczenia. Nieco inny niż labirynt skalny na szczycie Wielkiego Szczelińca - bardziej mroczny, ponury i odrobinę klaustrofobiczny lecz godny uwagi.
Sowiogórska Kolej Zębata - wiadukt na Srebrnej Przełęczy
Sowiogórska Kolej Zębata – wiadukt w Srebrnej Górze
Szczeliniec Wielki w Górach Stołowych
Wiadukt kolejowy w Ratnie Dolnym